
zdrowie
dla lekarzy:
dla lekarzy:
kardiologia
ginekologia
chirurgia
onkologia
radiologia
genetyka
choroby zakaźne
konferencje

Minęło sześć lat. Wydaje się, że to mało, a mi się wydaje, że to był zupełnie inny świat... Archiwum 2012 maj »marzec »2008 lipiec »marzec »luty »styczeń »2007 grudzień »październik »wrzesień »sierpień »lipiec »czerwiec »maj »kwiecień »marzec »luty »styczeń »2006 grudzień »listopad »październik »wrzesień »sierpień »lipiec »czerwiec »maj »kwiecień »marzec »luty »styczeń »2005 grudzień »listopad » | 2008-07-02 19:12 Żegnam Was... Już wiem. No cóż. Ostatnie miesiące to totalne szaleństwo. Szpital za szpitalem. Kroplówka za kroplówką. Każdy dzień to zmaganie się z losem. Chyba wygrałam. Napisałam pierwszą notkę tutaj z powodu porażenia nerwu i depresji. Kończę - informując Was, że wygrałam walkę z nowotworem niezłośliwym. Teraz - mam nadzieję zacząć nowe życie. Nowe - nie bez problemów, bo te się zawsze znajdą. Ale mam nadzieję, że już w zdrowiu i bez niespodzianek. Dzisiaj, 2. lipca 2008 roku o 19.00 czasu warszawskiego mogę Wam zameldować: Jest ok! i odejść w ciemną czeluść internetu. Byłam tutaj niemal 3-letnim epizodem. Polało się wiele łez, było wiele radości. Dziękuję za wszystko Jantarowi i Sylwii. Dziękuję w ogóle Wam wszystkim - za wsparcie, ale przede wszystkim za obecność. Bloga nie kasuję, ale więcej pisać tu nie będę. Może zajrzę, zobaczę, co słychać. Bywajcie zdrowi. Howgh! komentarze: 0 Czytaj i dodaj nowy » |